Marzenia i rzeczywistość

Marzenia i rzeczywistość

Ktoś kiedyś napisał, że wszystkie marzenia rozbijają się o pieniądze.

Ale te da się zdobyć.

A marzenia łatwo stracić z innych względów.

Czynnik ludzki (czyt. przede wszystkim rodzina) jest najbardziej dla mnie stresogenny. Próbuję żyć tak jak chce, tak jak mi serce podpowiada, a z tyłu drepcze za mną przeszłość w postaci tyrani i zdrady. Zmieniam się, wiele się zmieniłem i zmieniam się dalej – czasem jest lepiej czasem jest gorzej. Żyje! I cieszę się z tego.

Ale to najwyraźniej przeszkadza wielu osobą. Najdziwniejsze jest to że gdyby mnie nie było to nie było by problemu – więc czemu jest gdy jestem ale jak by mnie nie było? Nie odzywam się, nie piszę, nie dzwonię, nie robię problemu.

Chyba, że problemem jest to że jestem.

Wpychanie się butami własnej egzystencji w czyjeś życie jest dla mnie niemal taką samą zbrodnią jak morderstwo. Odbieranie komuś własnej woli jest tak samo złe jak zabójstwo. Uchodzi w momencie gdy dbamy o czyjeś dobro – np. by się dziecko mlekiem nie poparzyło. Ale w tym miejscu stop i krok do tyłu. Co to za religijni ludzie, że odbierają komuś wolność wyboru?

Miłosierdzie wasza mać.

Czepiam się, czepiam się okrutnie. Jestem czepialski i mogę tym pewnie kogoś zgnębić. Ale nie próbuje uszczęśliwiać nikogo na siłę.

Chce dobrze dla własnej rodziny. Daję im wybór. Teraz gdy mam własną rodzinę nie odpuszczę.

Mam własne życie nie wpycham się w Wasze. To że jestem częścią waszej historii i może teraźniejszości nic nie znaczy. Jeśli problemy nie znikną, zniknę ja. A wtedy problemy się dopiero zaczną.

To tyle w tym temacie. Niedługo pomysły i realizacje.

 

Wszystko

Wszystko
  • Skończyć remont – prawie niewykonalne :D Najpierw pokój by przyjąć synka jak najlepiej, później salon i dalej… Generalnie mam co robić przez następne parę lat. Najważniejsze by się szopa 100-letnia nie rozsypała przed remontem bym miał gdzie pracownie zrobić – milion pomysłów i brak miejsca by je wykonać.
  • Zdałem sobie znów sprawę, że trochę wbrew znakowi zodiaku – interesuje mnie praktycznie wszystko trochę jak typowego skorpiona. Chciałbym zrobić coś niemal z każdej dziedziny.
  • Zmieniłem soczewki na słabsze i widzę lepiej – ciekawostka. Zakupiłem okulary wczoraj i dziś już są w naprawie – coś z soczewkami bo widzę sferycznie. Efekt rybiego oka choć ciekawy – męci w głowie…
  • Każdego dnia Kocham bardziej.

Aktualizacja 2010/2011

Aktualizacja 2010/2011

Wiele rzeczy poprzesuwanych w czasie. Mój pierwszy obraz olejny nadal w trakcie pracy – schnięcie warstw zajmuje troszkę czasu. Pracuje nad stroną „Pod Skrzydłami Anioła” – i tu najwięcej opóźnień bo trochę z materiałami jest przesunięć i poprawek. Ale to norma z nowymi projektami. Sam wiem ile mi zeszło z Wielorybem Dębickim zanim osiągnoł kształt który już tylko paru poprawek wymaga.

Jutro idziemy na ślub i wesele Quentina i Dorki, biorąc pod uwagę stan zdrowotny nas trojga nie jest to genialny pomysł.

Szaleństwo przygotowań nas pędzi i biegamy po mieście, O. już dłuższy czas ja od 17.

To przygotowałem dla Q i D na wesele (naklejki na wode ognistą):Mamy nadzieję, że się wszystkim spodoba, projekt GAME OVER – O.

Będę też biegał i focił więc może też się coś pokaże niedługo.

Wybory, faszyści i inni.

Wybory, faszyści i inni.

Ogólny chaos mojego życia zakłóca obecnie chaos wyborczy. Gdy pracujesz w miejscu przez które przewija się 100 chętnych władzy prawie-/pseudo- polityków i czujesz ogólny zew władzy chęć życia gdzieś tam się cofa w człowieku.

Ale to i tak nic w porównaniu z kocówką przedwyborczej udręki. Trafiła mi się partia którą machnięcia myszki mi przejść nie chciały już o klawiszowaniu nie wspomnę. Ukryci faszyści, otwarci faszyści. Bóg honor i wizytówka z wykluczającymi się stronami, „odzyskamy polskę dla polaków” a z drugiej prawda i miłość w haśle niezrozumiałym.